Agi

„Bulle” wpadł mi w oko jak tylko został opublikowany, a było to dokładnie w kwietniu 2012. Owy kwiecień był dla mnie fantastyczny, w końcu to miesiąc narodzin najcudowniejszej z Agnieszek jakie znam – mojej córci. Mojego małego uparciucha, śmieszki, łobuziaka, który jest obecnie całkowicie zakochany w maminych robótkach. Kiedy moja mała panienka widzi nowy włóczkowy precel, od razu pyta „Agi???”, kiedy spogląda na nową robótkę na maminych drutach mówi „Sweterek! Agi???”, nic tylko patrzeć jak zacznie mi podbierać motki i sama dziergać podśpiewując „To dla Agi!” :-)

bulle12

Sweterek, który tu widzicie jest w 100% Agi. Włóczka wygrzebana z zapasów: beżowa Baby Merino plus kulka Zauberball kupiona „na próbę”, czyli dużo cieńsza wersja oryginału – idealna na wiosnę.

bulle5

Już dumam nad nową, grubszą wersją na jesień :-)

bulle3Wzór: Bulle

Wrze

Pięknie, słonecznie, aż się człowiek uśmiechać chce. I do tego robótkowo wrze. :-)

Wreszcie nabrałam oczka na sweterek dla Agi, na który czaiłam się od momentu, kiedy został opublikowany. Robię z cienizny, bo jakoś takie swetry najczęściej są przez dzieciaki noszone – lekkie, cienkie, a ciepłe. Będzie to pasiak, podobnie jak Wojtka nowy sweter na wiosnę. Myślałam nad powtórzeniem tego sweterka, ale jakoś ochoty mi brak na kolejny rozpinany, tym bardziej, że byłby to już czwarty w jego szafie zaplanowany na ten rok. Zatem zwykły szaro-czerwony pulower. Zero notatek, zero liczenia, robiony tylko i wyłącznie dla przyjemności i odpoczynku, bo pewnie oba i tak wydziergam w piaskownicy :-)

Walczę również z innym sweterkiem dla Wojtka, ale ten mi idzie jak krew z nosa, czemu winna jest przede wszystkim włóczka. Szkoda robić dla przedszkolaka ubrania z Malabrigo, prawda? Zatem korzystam ze złogów i dziergam mu kapturzak z jakiejś pomyłki z Ice Yarns. Wygląda podobnie do Sheltera, ale wierzcie mi, daleko jej do niego… Pociesza mnie jedynie, że teoretycznie sweter powinien być noszony, bo Wojt sam sobie ten kolor wybrał – w końcu zielony to jego ulubiony kolor (ciekawe dlaczego? :-).

Mój zresztą też :-) A propos zielonego i powtórek… Jakiś rok temu zaczęłam błękitny sweterek z motywem winogron z mojej Avventury. Tsja, rok później owy błękitny jest czymś innym, a same winogrona zmieniły nieco kolor :-) Czasami warto jakiegoś UFOka bez ceregieli spruć :-)