Czekolada na gorąco

Czasami bardzo lubimy iść do kawiarni na gorąca czekoladę. Idealna jest taka z wiśniami i bitą śmietaną.
W końcu postanowiliśmy, właściwie Małż, spróbować zrobić ją samemu.

GORĄCA CZEKOLADA DO PICIA
składniki:
– tabliczka gorzkiej czekolady (nie polecamy innej, bo wychodzi paskudnie słodkie potem)
– śmietana 36% 100 ml
– mleko 3,2% 200 ml

Sposób przyrządzenia:
Mleko ze śmietaną zagotowujemy, zdejmujemy z ognia. Wrzucamy czekoladę gorzką pokrojoną na małe kosteczki. Mieszamy do czasu, dopóki nie będzie widać grudek czekolady. Stawiamy ponownie na gaz, doprowadzamy do wrzenia i podniesienia się czekolady, cały czas mieszając. Gotujemy tak do zgęstnienia (im dłużej gotujemy, tym  gęstsza się robi). Wlewany do szklaneczek, pucharków, jak kto woli. Na dno można dodać wiśnie (takie rozmrożone są cudownie kwaśne) lub mandarynki, czy cokolwiek lubicie, a na wierzch bita śmietanę. Do czekolady można także dodać alkohol wg uznania (na szklankę – 40ml alkoholu), np. ajerkoniak, whiskey, amaretto.

SMACZNEGO!

Nawet Bella chciała jeść :)
Nawet Bella chciała jeść :)

Taki oto będzie mój sylwestrowy toast :)

Cieśń, my ass!

Najwidoczniej jest to zespół cieśni nadgarstka. Phi!
Boli jak cholera.
Wczoraj starałam się Małżowi opisać, co czuję.

Otóż, to nie są takie normalnie mrówki jakie się czuje, kiedy na przykład taka noga zdrętwiała. Cały czas, od momentu wstania rano opuszki palców są koszmarnie czułe. Każdy nacisk palców, nawet teraz na klawiaturę, oznacza uczucie tak około stu malutkich igiełek wbijających się pod skórę. Zgięcie palców wiąże się z bólem jakby naciąganej skóry. Utrzymanie rano szklanki z woda podczas codziennego brania leków po przebudzeniu, oznacza ból dłoni która się zaciska na szkle. Potem dochodzi ból podczas trzymania noża, podczas podpierania się przy wstawaniu z krzesła, podczas czesania włosów, mycia zębów itede itepe. W nocy nie wiem, na którym boku mam spać. Na wznak nie da rady, więc trzeba coś wybrać. Tylko co zrobić z rękoma? Leżą bezwładnie na kołdrze, a ja się w duchu modlę, żeby nie czuć ich bardziej. I nie daj Boże, zdrętwieją w nocy. Bywa, że leżę i czekam, aż ból sobie pójdzie precz.

A to cholerstwo przejdzie dopiero około 2-3 tygodnie po porodzie!

W Pyrlandii

To stanowczo była ostatnia wycieczka w dwupaku. Krzyż już ostro strajkuje w samochodzie, Synek nadal kopniakami bombarduje wątrobę, a zbyt duża odległość pomiędzy toaletami na trasie jest nie do zniesienia. Zatem kolejna wycieczka będzie już z Synkiem po naszej stronie, a ja przez najbliższe dwa miesiące bardzo dziękuję za podróże.

Kiedy ponad rok temu byliśmy w Poznaniu, wybraliśmy się do zoo i palmiarni. Niestety, w tym drugim miejscu pocałowaliśmy klamkę. Spóźniliśmy się wtedy 5 minut i już nas nie wpuszczono do środka. Trudno.

Małż bardzo chciał zobaczyć „Avatar 3D” w Imaxie, więc odwiedziliśmy dziś kino. I palmiarnię.

To co? Fotki :)

Dużo nas :)
Dużo nas :)

palm3

Fuj!
Fuj!
Ciekawe czy palec dziabną?
Ciekawe czy palec dziabną?
Niby taka duża, a jednak malutka :)
Niby taka duża, a jednak malutka :)