NFZ i Szeroka

Szeroka wygląda coraz gorzej. Mam nadzieję, że potem będzie śliczna. I kompatybilna z obcasami!
Szeroka wygląda coraz gorzej. Mam nadzieję, że potem będzie śliczna. I kompatybilna z obcasami!

Wczoraj troszkę pospacerowaliśmy.

Chcemy się przepisać do innego lekarza rodzinnego i jesteśmy na etapie szukania.

Ciężko, jednym słowem :(

Trudno znaleźć kogoś miłego, racjonalnego i zainteresowanego swoim pacjentem.

Zresztą po wydaniu duuuużej ilości pieniędzy na badania zastanawiamy się nad sensem NFZ.

Nasze składki równie dobrze mogłyby być wpłacane na Medicover i mielibyśmy „prywaciarzy” za darmo.

Grrrr.

Zła jestem, jak o tym wszystkim myślę.

Tak naprawdę, jak człowiek chce się leczyć musi mieć pieniądze i zdrowie.

Przy ratuszu
Przy ratuszu i przy mojej ulubionej knajpce.

Siatkowe rozterki

Zaczynamy powoli szukać siatki na balkon.

Chcemy ją zamontować tak, aby futra mogły spokojnie się wylegiwać na słoneczku i żebym nie musiała ich kiedykolwiek zdrapywać z ulicy.

Mamy kilka pomysłów jak zamocować to cudo tak, aby elewacji nie ruszyć, ale póki co burza mózgów nadal trwa.

Na pewno wybierzemy siatkę stalową ocynkowaną, bo Loki jako notoryczny przeżuwacz mógłby z łatwością zrobić dziurę w drugiej opcji jaką jest siatka rybacka. No i sam montaż będzie sztuką ogromnej improwizacji.

Druga sprawa to jak zainstalować siatkę tak, abym miała kwiatki?

Sałatkowo

)
Kolejny raz oliwki :)

W sobotę podczas okołopółnocnego gadulenia, gdzieś pomiędzy plotkami z Piły i Torunia, usłyszałam przepis na sałatkę. Oto co zapamiętałam:

Sałatka z tuńczykiem „Kataryna”

Składniki:

– tuńczyk w sosie własnym,

– papryka konserwowa,

– ogórki konserwowe,

– jajko (nawet dwa :),

– kukurydza,

– oliwki,

– ryż,

– majonez z odrobiną musztardy,

– sól i pieprz.

SMACZNEGO!