Jasność widzę, jasność

Ubrałam dzisiaj buty wiosenne :) Te brązowe. Właściwie zmuszona zostałam, bo piętę otarłam od trumniaków (dla niewtajemniczonych trumniaki to zwykłe proste, czarne, sznurowane półbuty; akurat takie do trumny).

Niesamowite jaki wpływ może mieć pogoda na człowieka.

I fakt, że nadal jest jasno o 19-ej.

***

Wczoraj obejrzałam „The Reader” (tłumacz chyba się narajał, że wymyślił Lektora jako tytuł). Coraz bardziej jestem rozczarowana wygraną Oskara przez Slumdoga. Został mi „Obywatel Milk” i coś jeszcze, ale nie pamiętam teraz tytułu. No i będziemy mieli co robić w święta. 120h Dr.House’a :D

Zgodnie z blogową modą fotka w kibelku (zal.pl :P)
Zgodnie z blogową modą fotka w kibelku (zal.pl :P)

Piłka

Wczoraj była polska porażka piłkarska. Co prawda jak dla mnie OK, bo Małż miał szybciej dla mnie czas, no ale… Cóż ja mam powiedzieć?

Za to dzisiaj Marcin…

Szczęśliwa 13ka
Szczęśliwa 13ka

Mój piłkarz
Mój piłkarz