Piąta klepka

Najpierw usłyszałam od kogoś o dużej misce klusek z serem i skwarkami, i o dobrej cenie za tą miskę.

Potem mieliśmy problem ze znalezieniem miejsca. Było kilka podejść, niestety każde w kierunku Wisły i nigdy do głowy nam nie przyszło, że ta restauracyjka znajduje się obok Metropolis na Strumykowej.

Ostatnie, trzecie podejście, okazało się trafne.

W tej chwili bardzo lubimy zjeść żurek z klopsikami z mięsa, a do tego talerz sławnych klusek. Pozostałe menu to potrawy domowe typu pierogi, zupy, kotlety.

Niestety, mała ilość stolików czasami irytuje, a brak klimatyzacji może być problemem latem.

A tak bez tytułu…

Przeraziłam się troszkę dzisiaj. Dowiedziałam się, że mam nieletniego wielbiciela – tropiciela. Młody wie już gdzie mieszkam i ponoć wytropił to śledząc mnie, jak szłam do domu z pracy. Dobrze, że nie uczę w jakiejś budowlance ;)

Zielono mi :)
Zielono mi :)

Jutro wczesna pobudka.

Czeka mnie kolejna wizyta w przychodni i oddanie tym razem chyba mnóstwa krwi, tyle wyników muszę porobić.

I myślimy gdzie się wybrać w sobotę. Piękna pogoda aż woła o jakąś wycieczkę.