Deszcz czy słońce?

Poranek taki piękny a teraz co? Pada?

I na co ja podlewam kwiatki na balkonie?

No i dlaczego pada, kiedy po dwóch miesiącach chuchania i dmuchania na kobeę wystawiliśmy ja na balkon? Żeby ją zniszczyć?

Nie kumam.

Pelargonie przeżyły i świetnie rosną, to może z niej też coś będzie?

Blękitna jak deszcz :)
Błękitna jak deszcz :)

Truskawki majowe

Właściwie truskawki najbardziej kojarzą mi się w czerwcem. Zresztą każda pora roku ma to do siebie, że jakieś jedzenie mi się z nią kojarzy.

Zima, mimo iż jej koszmarnie nie cierpię, to zawsze grzaniec starotoruński. Nie jest to potrawa, ale za to dobry specyfik na rozgrzanie.

Wiosna – sałata, rzodkiewki, i inne nowalijki.

Lato – truskawki, bób, słonecznik i ukochane lody jogurtowe.

Jesień? Marcin mówi, że dla niego ziemniaki z ogniska.

Fajnie, że lato się zbliża…

Część pierwsza skończona

To znaczy, że boki balkonu zostały zabezpieczone.

Stanęło na stalowej siatce pomalowanej na zielono.

Marcin zainstalował wszystko bardzo profesjonalnie.

Koty mogą się rozkoszować słoneczkiem (jeśli się pojawi) a kobea może wreszcie się wspinać i zasłonić nas od wścibskich oczu sasiadów.

W czerwcu dzwonimy do pana Rozmiarka.