Zielono nam!

Bo to co fajne jest zielone :)
Takie ogórki, na przykład. Chociaż Małż ich nienawidzi, ale moim zdaniem są super. Czy w mizerii, czy surowe, czy solone.
Las.
I kwiaty.
Potrafią niesamowicie poprawić humor.
I dotlenić tak, że spać się zachciewa :)
LECH – zielony, dobry, na lato akurat.
I tak w ogóle zielono nam :)

A taka ta Unia zła…

My za to Unię chwalimy, gdyż dzięki niej nasza biblioteczka powiększyła się o ogromną liczbę książek, na które by nas nie było z nauczycielskich pensji stać. Zatem początek wakacji spędzamy na przyjemnych zakupach rzeczy „unijnych” :)

Pogoda nadal mnie wykańcza, ale przynajmniej dzieki wakacjom mogę się porządnie wysypiać. Rano śniadanko i jakiś filmik na dobry początek dnia.

Balkon zatopiony w kwiatach mimo pochmurnego nieba :)
Balkon zatopiony w kwiatach mimo pochmurnego nieba :)

Środowo

Pogoda barowa, nic tylko pić.

Za to wczoraj było pięknie – ostatnia rada przed wakacjami i już można odetchnąć. Teraz tylko czekamy…

Słoneczko sprawia, że sie uśmiecham :)
Słoneczko sprawia, że się uśmiecham :)