A to kwoka!

Kultura obywateli naszego kraju chyba nie istnieje. Ani na drogach, gdzie trzeba lawirować miedzy coraz większymi świrami wierzącymi, że są bogami jezdni. Ani w autobusie. Nikt nie ustąpi miejsca potrzebującym.

Mam wrażenie, że najgorszym gatunkiem są stare moherowo-rydzykowe babcie łokciami przepychające się w autobusie i broniące jak lwice pierwszego numerka w kolejce do lekarza. Potem taka szybko pada na kolanach w kościele klepiąc grzechy, których w jej wieku i tak się nie popełnia.

A co z czasami, że ciężarna miała pierwszeństwo?

Jakiś czas temu wybrałam się do przychodni, aby oddać krew na badania i oczywiście tam też mnie szlag prawie trafił. Duszno w poczekalni, żar leje się na dworze z nieba i siedzą tam takie baby z dziatwą przy tyłkach. A biedna dziewczyna targająca ogromny brzuchal przed sobą stoi przestępując z nogi na nogę, zapewne aby złagodzić ból krzyża. Nikt, absolutnie nikt jej miejsca nie ustąpił. 4 ławki dla czekających i wszystkie zajęte przez zmęczone kwoki z dziesięciolatkami. Wściekłam się i im nagadałam, ale nie sądzę, aby to jakieś wrażenie zrobiło. No nic, zapomniał wół jak cielęciem był :(

I moja kwoka pilnująca mnie podczas popołudniowej drzemki :)
I moja kwoka pilnująca mnie podczas popołudniowej drzemki :)