W raju

Dzisiaj narzekania nic a nic nie będzie, ale za to reklama. :-) Dzięki pewnej Uli, którą poznałam na Ravelry, jakiś czas temu złożyłam zamówienie w tym sklepie. I w czwartek pan listonosz przytachał tę paczkę…

w której było to…

Wszystko dostarczone do domu mniej więcej po tygodniu, bez cła. :-P

Same mieszanki mojej największej miłości, czyli merynosa, z alpaką, wiskozą, etc. I to w pięknych kolorach. Mmmmmm…

A rada dla przyszłych klientek – kupujcie we wtorki, bo wtedy są właśnie przeceny ;-)