W domu

Wróciliśmy do domu.
Było fajnie.
Synek zmęczony już śpi, my odpoczywamy.

Cytuję: "Kaka, mniam" :-)


Szybko wklejam zdjęcia drugiego „Żuczka”.
Stanęło na kieszeniach w paski :-)

„Konik polny” już odpięty po blokowaniu.
Sesja jutro.
Jutro też pokażę niespodziankę dla Oli.
Lecę teraz do Małża – mamy oglądać jakiś film.