Konik polny, czyli w prostocie siła :-)

Skończyłam drugiego robaczka :-)

Jest prosty jak drut :-) Tylko prawe i lewe oczka. Raglan i rękawy robione naokoło to jedyne „utrudnienia”.

I taki miał być. Zwykły, prosty, ciepły, zapinany na guziki, na jesień i zimę dla Synka.
No i oczywiście zielony :-)

W tej chwili jestem na etapie przeliczania oczek na pozostałe rozmiary (mam nadzieję się wyrobić do piątku), a potem testerki będą działać.

Grasshopper (Konik Polny) jest na Synka nieco za duży, ale to zabieg celowy, gdyż sweterek ma być na jesień/zimę. Więcej szczegółów będę zamieszczać na Ravelry (jeśli ktoś chętny zapraszam go grupy Lete’s Knits)

A teraz biorę się za ostatniego robaczka, czyli Cykadę. Włóczka już zamówiona.