I ta nadmorska

Już skończona, zblokowana i czeka na zimę.

Zabrałam ją do samochodu, a że pół dnia spędziliśmy w korkach to też prawie połowa została wydziergana przed dojazdem do Jastrzębiej Góry.

Wzór to Stripe Study Shawl pani Veery Välimäki

Cudownie prosty, bo robiony francuzem (który pod koniec był już tylko nudnym przekleństwem) i efektowny przez swoją asymetryczność uzyskaną przez skrócone rzędy.

Moja chusta powstała z Kauni (chyba, nie było metki jak ją kupowałam, a na Aade Lõng 8/2 wydaje się za gruba), a szare części to utylizacja mojej wpadki w tym roku, czyli Regia Silk 4-ply. Na kolorowy środek zużyłam trochę więcej niż połowę motka, choć nie jestem tego pewna, bo pod koniec manipulowałam kolorami (wykorzystałam wszystkie fioletowe resztki po Summitach). Chusta powinna mieć 12 pasków, lecz widziałam ją już w tych kolorach i nie podobało mi się, że zaczynała się kolejna partia tęczowych kolorów. Zmniejszyłam ją zatem do 11 pasków (a i tak po blokowaniu jest dla mnie duża) i zakończyłam na fioletowym, by tęcza stanowiła całość.

Gdyby nie ten upał to pewnie miałabym więcej zdjęć :-)

Jest niesamowicie ciepła, no i mimo płukania i moczenia nawet w szamponie Kauni i tak gryzie.