Rok

Wczoraj minął dokładnie rok od mojej pierwszej wizyty na Ravelry. Rok, podczas którego moja wiedza o dzierganiu zmieniła się całkowicie. Nauczyłam się mnóstwa rzeczy i niektóre z nich pokochałam całym sercem. Oby kolejne lata były równie edukacyjne :-)

Obecnie moje ADHD jest w rozkwicie, bo mam mnóstwo napoczętych robótek na drutach. Jedno jest pewne, że nuda mi nie grozi.

„Moody” powoli przybywa. Mój entuzjazm wobec tego sweterka nieco opadł – chyba przez 17-stronicowe instrukcje, które mnie nieco przytłaczają. Niby taki prosty wzór, a ogromna liczba tabelek, z których połowy nie kumam działa nieco zniechęcająco. Zatem kombinuję nieco po swojemu. Ważne, ze włóczka mi się strasznie podoba i guziki już czekają.

Kolor ma się niestety nijak to rzeczywistości. Raz udało mi się uchwycić na zdjęciu prawdziwą barwę, ale nie pamiętam jakie światło wtedy było :-/

W tej samej kolorystyce robię drugi sweter. Jest to test nowego dzieła pani Veery Välimäki. Piękny wzór, ale nieco pracochłonny, więc idzie powoli.

Jak widać kolor prawie identyczny.

A do tego baaaaardzo powoli dzieję Marcinowego szaraka. Chłop mi się dorwał do próbek włóczek i zamarzył mu się szalik z Baby Alpaki Silk (nie dziwota zresztą!), zatem powolutku, bardzo powolutku rośnie sobie na drutach. Mam nadzieję, ze zdążę przed końcem zimy ;-)

A, czapka jednowarkoczowa już w nowym wcieleniu. Właśnie się suszy…

Fioletowy i różowy

Nie cierpię tego koloru, ale robótka powstaje jako prezent dla osoby co ten kolor uwielbia :-)

A to wszystko dlatego, że powoli zaczynam szykować tegoroczne prezenty świąteczne. Co z kolei oznacza, że pokażę je dopiero po Gwiazdce. Ale zawsze można popodglądać na Rav, nie? :-)

A propos fioletowego. Wczoraj się okazało, że może nie fioletowy, ale różowy mogą się pojawić w moich robótkach. I sukienki, ażurowe sweterki, getry i inne cuda dla małej dziewczynki, którą już w brzuchu czuć, jak do mnie lekko puka. Juhu!

A, „Jeden warkocz” idzie do prucia. No cóż, bywa. Włóczka pięknie zmiękła, ale i tak mi zdejmowanie oczek się nie widzi. Zatem jutro biorę się za poprawkę.