Tolek

First of all, I’d like to thank Olamisia for naming our light-fingered cat. So this is Tolek.

Przede wszystkim ogromnie dziękujemy Olimisi za nazwanie naszego złodziejskiego kota :-) Zatem nowy nazywa się Tolek. Przyjęło się jakoś samo.

Tolek is a really naughty kitten. He steals everything! I saw him playing with my Son’s cars and wooden blocks. He also eats everything – once he even tried to run away with pop corn in his mouth.

Tolek zbójem jest niesamowitym. Kradnie wszystko! Nawet Synkowe samochodziki i klocki. Je co popadnie – widziałam go nawet jak chciał czmychnąć z popcornem w pysku :-)

And he sleeps all day on the blanket, just to be ready to get wild at night and drive us crazy.

Do tego śpi całymi dniami, najlepiej na pledzie, a w nocy palma mu odbija, czym doprowadza nas czasami do szału.

Bella’s keeping him at a distance all the time, but Tolek is not giving up. And I think it’s getting better with each day. Once I saw them sleeping 4 inches away from each other, and when their common enemy (that is my Son) wants to join in the fun, both of them manage to squeze in the wicker basket. :-)

Bella nadal dystans trzyma, ale Tolek się nie poddaje i skacze na nią zapalczywie. Czasami mu się w takim momencie oberwie, ale generalnie jest coraz lepiej. Tym bardziej, że już nie raz ich przyłapałam śpiących z 10 cm od siebie. A jak ich wspólny wróg w zabawę wkroczy (Synek znaczy się), to nawet razem potrafią się wgramolić do kosza :-)

Szara perła

No cóż, zima w tym roku taka sroga, że zrobiłam kolejny komino-ponczo-ocieplacz :-)

Jest bosko miękki, puszysty, szary i w ogóle ♥ ♥ ♥ L.O.V.E ♥ ♥ ♥

Zaczynam teraz nową wersję z Limy DROPS- owej (nadal dumam czy ma zostać w mojej szafie czy będzie dostępna na Etsy) i spisuję wzór.

Cudak ten to mieszanina prostych ściegów, skróconych rzędów, cudownej włóczki i guziczków z masy perłowej.

Szkoda tylko, że u nas pada i nie ma jak cyknąć lepszych zdjęć :-/

A, bym zapomniała. Dzisiaj studniówka :-) Powoli można zacząć odliczać do porodu :-)