31 weeks / 31 tygodni

3rd trimester kicked in. Ah well, now I should get ready for all the swelling, sleepless nights, back pains… Thankfully there’s going to be a cute baby at the end of it. :-) Oh, and there’s one more thing which I really appreciate – I don’t suffer from CTS, which tortured my wrists terriby when I was pregnant with Wojtek, and it means I can knit :-)

Trzeci trymestr ruszył z kopyta. To co? Teraz puchnięcie, nieprzespane noce, ból pleców… Dobrze, że na końcu tego wszystkiego będzie mała Dzi :-) A, no i baaaaardzo doceniam, że w tej ciąży nie przypałętał się zespół cieśni nadgarstka (jak miałam przy Synku) i mogę dziergać. :-)
So this is me, or US – 31 weeks pregnant. Zatem oto 31-tygodniowa ja, albo MY.

But I didn’t want to write about pregnancy. I meant to write about what I suppose is the most favorite sweater of pregnant knitters on Ravelry.

Ale ja nie o tym chciałam, a o chyba najbardziej ulubionym sweterku ciężarnych dziergaczek na Ravelry.

„February Lady Sweater” by Pamela Wynne, which is supposed to be my last „big belly” cardi.
Chciałam o February Lady Sweater, który jest moim ostatnim brzuchatym sweterkiem.

Again I used Alize Cashmira (3 skeins) and followed the instructions more or less. My gauge was way off so I improvised the increases and just made sure lace pattern would be ok. It came out smaller than in the pics, but I blocked it  pretty aggressively and it’s perfect now. And now, back to my designs :-)

Kolejny raz na druty trafiła Alize Cashmira (3 motki), a że moja próbka była całkowicie inna, to dziergałam bardziej na oko, niż wg wskazówek. Poza tym wyszedł on mniejszy niż na zdjęciach, ale porządne blokowanie załatwiło sprawę (btw, Cashmira potrafi się zblokować do niesamowitych wymiarów!). A teraz wracam do własnych pomysłów :-)

Cold! / Zimno!

Even though we still don’t have snow it’s really cold outside. Yesterday I went for a walk and after a short time I realized that I needed thicker gloves than my Dew Drops Mitts (which went live last week). So I picked „Bella’s Mittens”, which supposedly are inspired by „Twilight”. To tell you the truth I have now idea if it’s true as I fell asleep during the first part of the movie and never tried to see the rest.

Chociaż nadal nie ma śniegu, to zimno, że hej! Wczorajszy spacer mnie zmobilizował do szybkiego wydziergania rękawiczek grubszych niż moje Dew Dropsy (btw, są już dostępne!). Wybrałam „Bella’s Mittens”, które ponoć są inspirowane „Zmierzchem”. Nie wiem ile w tym prawdy, bo na pierwszym filmie zasnęłam i dałam sobie spokój z kolejnymi częściami.

Pattern: „Bella’s Mittens” by Marielle Henault

I already had two skeins of green DROPS Nepal in my stash waiting to become mittens matching my „Dripstones Cowl”, but finally decided I didn’t feel like designing them and picked those – well, some might even say „Bella’s Mittens” can match my cowl.

Dwa motki Nepala już od dawna leżały i miały właściwie być rękawicami pasującymi do mojego komina. Plany mi się zmieniły i na upartego te można uznać za podobne.

I have small hands so I picked smaller needles. I also didn’t want them to be as long as the original ones so I skipped one cable repeat and cast on fewer stitches. They only need some blocking, but not right now – now I need them as it’s minus 9 degrees outside.

Ręce mam małe zatem zrobiłam je na mniejszych drutach. Skróciłam je też o jeden warkocz i nabrałam mniej oczek. Powinnam jeszcze je zblokować, ale to najwyżej wieczorem, bo teraz mi są potrzebne przy tych minus dziewięciu.

Is blue good for a girl? / Czy niebieski może być dla dziewczynki?

Of course it is! Especially if it’s a soft blue cardi knit in baby merino. :-)
Oczywiście, że tak! Tym bardziej, jeśli jest to niebieski sweterek z baby merynosa :-)

Another fantastic design by Kelly Brooker „Newborn Vertebrae” Kolejny raz wspaniały wzór Kelly Brooker.

Probably you’re wondering why the cardi has only sleeves and back? Remember all those moments when you’re holding a baby close to your heart giving him or her your own warmth, but still you’re worried about baby’s small back. Or when the baby likes sleeping on his or her tummy? That is exactly why Kelly designed this cardi. Fantastic, isn’t it?
Pewnie dumacie co to za dziwoląg bez przodu. Dziwoląg został stworzony specjalnie dla tych momentów, kiedy Dzi jest przytulona do nas i ogrzewa je nasze ciepło od serca, a małe plecki też potrzebują grzania. Albo gdy lubi sobie kimać na brzuszku :-) Niezłe, nie?

I picked blue DROPS Baby Merino (fabulous yarn, btw!). And again – blue for a girl? Yes, why not? Just put some lace on the back and you have a girly factor :-)
Wybrałam Dropsową Baby Merino (cudo!) w kolorze niebieskim. A że kolor mało dziewczęcy, to ażurek (brawa dla Kariny!) na plecach też jest. I już jest dziewczęco, nie?

A, Tuptup włóczką kusi, to się w kolejce ustawiłam :-)