Fotka

Mąż mnie z domu wywalił na poranne nauki (póki co nie mówię jakie, by nie zapeszyć). Czasu zatem mniej niż zwykle, bo po powrocie dzieciakami trzeba się zająć, a nie dzierganiem. No i właśnie przez to nie mam kiedy spruć dekoltu w Popeye’u (ale decyzję podjęłam – spruję, choć włóczka do bani i może wyjść gorzej niż jest). Nie mam też kiedy skończyć prostej bawełnianej sukienki dla Agniechy (kolejny test dla Eleny). Buuuuu…

Ale co tam. Przynajmniej mam fajną fotkę :-)

Tak se na macie leżymy :-) O!

Agnieszkowy Kocyk cz. 5

Tsjaaa, nadejszła wiekopomna chwila, czyli ostatnia część instrukcji :-)

Dzisiaj na tapecie mamy bordiurę. Nie ważne, którą wersję ściegu szydełkowaliście, jest ona taka sama. Wzór na bordiurę został zainspirowany kocykami Aga-cki, która dla mnie jest absolutnym geniuszem kocykowym :-) Gapiłam się na jej fotki i gapiłam, i chyba wydumałam, jak powinno wszystko być wykonane. No może nie wszystko, ale przynajmniej część. To co, lecimy z koksem?

1. Zaczynamy naszą bordiurę od któregoś rogu – wedle uznania. Pierwszy rząd polega na obrobieniu wszystkiego naokoło półsłupkami. Tam, gdzie będą rogi stawiamy 2 półsłupki, tak by się nic nie wyginało i nie naciągało, żeby choć trochę kanciasty kształt koca utrzymać. Każdy rząd będziemy kończyć oczkiem ścisłym, by było w miarę równo.

2. Kolejny rząd półsłupków przed nami. Tym razem na rogach dajemy 2 razy po 2 półsłupki.

3. Jeszcze jeden (jak w pkt. 2.)

4. I jeszcze jeden.

5. No to teraz zaczynamy rząd półsłupków reliefowych (chyba tak się nazywają). Wykonuje się je tak jak zwykłe półsłupki, lecz wbijamy się w tył oczka i przebijamy z przodu pod oczkiem. Najlepiej widać to na fotkach (chyba – starałam się zrobić to jak najdokładniej).

Wbijamy się w tył, pod oczkiem.
Teraz wbijamy szydełko od przodu, też pod oczkiem.
Łapiemy nić szydełkiem i przeciągamy.
Znowu łapiemy nić i przeciągamy.
Voilà. Jedno oczko jest. Teraz będziemy się wbijać od tyłu cały czas. Pilnujcie jedynie by było to w oczkach dokładnie obok siebie, bardzo łatwo je ominąć.

6. Robimy cały rząd oczek reliefowych. Spójrzcie jaka piękna krawędź wychodzi.

Gdybym robiła kocyk dla chłopca, to skończyłabym w tym momencie. Zakończyłabym oczkiem ścisłym, pochowałabym nitki, zblokowałabym i już. Dla dziewczynki natomiast zrobiłabym jeszcze jeden rząd.

7. Rząd falbanek lub wachlarzyków. Kończymy poprzedni o. ścisłym, omijamy 2 oczka i stawiamy 5 słupków z 3. oczku. Omijamy 2 oczka i robimy o. ścisłe w 3. oczku. Omijamy dwa i wachlarzyk…itd…itd.

Kiedy dojdziemy do rogów, to musimy nieco zmodyfikować wielkość wachlarzyków lub odległość między nimi. Nikt i tak nie będzie liczył ile oczek ma bordiura, więc improwizujemy – albo omijamy tylko 1 oczko między wachlarzykami, albo robimy 6 słupków. Nie martwcie się tego i tak nie będzie widać. Ale będzie widać jak będzie za ciasno, bo rogi się zrolują.

8. Bardzo możliwe, że na koniec nie będziecie mieć idealnej ilości oczek potrzebnej do idealnego wachlarzyka. Mi, na przykład, zostały 4 oczka.

Co zrobiłam? Ominęłam tylko jedno oczko i zmniejszyłam wachlarzyk do 4 słupków. Mieści się? Mieści! A żeby ktoś to zauważył to muszę paluchem pokazać, więc jest git.

Zamykam oczkiem ścisłym, chowam nitki, blokuję i cieszę się, że Dzi śpi pod kocykiem MADE BY MAMA :-)

To tyle ode mnie :-)
Całość wzoru do druku (ale po angielsku!) można ściągnąć z Ravelry.
Dla ciekawskich powiem, że tak, ten dzidziuś na fotkach to moja młodsza Dzi :-)

Nie będę smęcić o prawach autorskich. Sami wiecie, jak powinno być. Po prostu szanujcie pracę innych, a sami będziecie szanowani. Buźka, i do następnego razu!

Agnieszkowy Kocyk cz. 4

Dzisiaj przedstawię Wam łatwiejszy ścieg muszelek. Chyba to muszelki, no przynajmniej wg mnie są nieco podobne. Tak czy siak zaczynamy.

Tym razem będziemy powtarzać tylko dwa rzędy.

Ścieg muszelkowy – wersja 2.

Najpierw robimy łańcuszek – liczba oczek w łańcuszku powinna być podzielna przez 8.

Rząd pierwszy:

1. Robimy jeszcze 6 oczek, odliczamy 6 do tyłu i wbijamy się w 7. W nim stawiamy 3 słupki.

2. W kolejnym oczku robimy 3 kolejne słupki.

3. Omijamy 2 oczka podstawy i w trzecim robimy 1 słupek.

4. W kolejnym oczku jeszcze jeden.5. Omijamy znowu 2 oczka podstawy i w trzecim stawiamy kolejne 3 słupki.

6.Od tej pory będziemy powtarzać czynności z punktów 2-5, aż dotrzemy do ostatnich 3 oczek podstawy. Omijamy dwa, w ostatnim robimy 3 słupki.

Tak wygląda cały pierwszy rząd.

Na koniec robimy 3 oczka łańcuszka i obracamy robótkę.

Drugi rząd:

1.Omijamy 2 oczka podstawy i w trzecim robimy 3 słupki.

2.W kolejnym oczku kolejne 3 słupki.

3. Omijany dwa oczka i dajemy 1 słupek.

3. W kolejnym oczku kolejny pojedynczy słupek.

4. Znowu omijamy 2 oczka i robimy 3 słupki w jednym oczku.

5. Od tej pory powtarzamy punkty 2-4. Jak teraz spojrzycie na robótkę to możecie zauważyć, że każde 3 słupki znajdują się dokładnie nad pojedynczymi słupkami z poprzedniego rzędu. Wcale wam schemat nie będzie potrzebny, tak ten wzór jest prosty: nóżki, muszelka vel wachlarzyk, nóżki, muszelka itd. W kolejnym rzędzie nad nóżkami muszelka, nad muszelką wachlarzyk, i tak dalej, i tak dalej :-)

Rząd kończymy tak samo, jak poprzedni – trzema słupkami w ostatnim oczku, nabieramy 3 oczka łańcuszka, obracamy robótkę i zaczynamy kolejny rząd…

Jak widać ten ścieg to pikuś! :-) Jutro będzie bordiura.

 Dopisek: W mordę jeża – zapomniałam o schemacie! Już wgrywam.

No i żeby nie było, że tylko o szydełku nudzę to fotka mojej panienki, która jest na etapie ciumkania absolutnie wszystkiego, co ma na sobie. :-)