Aidez KAL – Let’s do it!

It’s been a long time since my last English entry. Oh well, two small kiddos to look after (most of the time on my own), cleaning, cooking, washing, knitting (duh!) and then the moment I sat down in front of my PC wanting to update my readers with what’s going on, it just came out in Polish. But hopefully it will change a little with the new Aidez KAL at Kelly’s :-)

Matko, nie pamiętam kiedy ostatnio pisałam na blogu po angielsku, ale trzeba się zająć dwójką maluchów, chatą do ogarnięcia, dzierganiem (no ba!) i kiedy siadałam przed kompem by coś na blogu skrobnąć sił wystarczało tylko na polska wersję. No, miejmy nadzieję, że zmieni się to choć trochę wraz z KAL-em sweterka Aidez zorganizowanym przez Kelly.

Actually, it’s pretty early in here which means Kelly is still sleeping (and maybe dreaming about the first day of this KAL), but I’ll post my first pic anyways. My Aidez will be made with one of the most popular yarns picked for this design – Cascade Yarns Ecological Wool – and since I don’t really have any bright cardigans in my closet I decided to use its undyed colorway.

Właściwie w Polsce jest jeszcze w miarę wcześnie, a to oznacza, że Kelly jeszcze śpi (i może już śni o KALu), ale co tam, napiszę już coś od siebie. Aideza planuje wydziergać z jednej z najpopularniejszych włóczek wybieranych na ten projekt, czyli Cascade Yarns Ecological Wool w bardzo jasnym odcieniu naturalnej wełny (skoro takiego koloru w mojej szafie brakuje).

I absolutely love the size of this yarn ball :-)

So today the plan is to swatch and cast on for either sleeves (I’ll be making both of them on one long cable needle to knit them evenly) or fronts. And yep, it will be seamed so keep your fingers crossed I don’t have problems with that :-)

Zatem dzisiaj planuję zrobić próbkę i nabrać oczka na albo rękawy, albo przody (będę te części dziergać jednocześnie, by były równe), i tssssja, będzie szycie, więc uprasza się o kciuki bym nie sknociła :-)

12 thoughts on “Aidez KAL – Let’s do it!

    • Ja Ci powiem, że jakoś do mnie wcześniej nie przemawiał, ale po pary wykonaniach znajomych doszłam do wniosku, że i mi taki ciepluch się przyda :-)

  1. Widziałam info o tym Kal’u :) Bardzo mi się podoba, ale nigdy jeszcze nie robiłąm odzieży i boję się że nie dam rady :(

    A mogłabyś wytłumaczyć na czym polega to robienie jednocześnie? czy chodzi o to że na drucie ma się jeden i drugi rękaw i z dwóch kłębków się robi?

    • Myślę Yenulko, że nie ma co dumać tylko trzeba byka łapać za rogi. Wiesz, ja jakieś dwa lata temu tez wierzyłam, że nic nie umiem i sobie nie dam rady :-)

      KALe są różne. Niektóre są takie z niespodzianką, czyli dostajesz co jakiś czas częśc instrukcji i właściwie dziergasz „niewiadomą” (no ale wiesz, ze to będzie sweter czy skarpetki, tylko nie wiesz jak będzie wyglądać na końcu). Możesz też dziergać coś w ramach konkursowego KALu (tutaj masz przeważnie oznaczone obowiązujące wzory i w jakimś tam czasie musisz daną rzecz wykonać, potem sa nagrody dla uczestników – np. za najładniejszy projekt) lub masz KALa zwykłego (jak ten teraz), gdzie dziergasz sobie z kimś razem i się podtrzymujecie razem na duchu :-)

      Natomiast robienie dwóch jednocześnie polega na tym, że na jeden drut nabierasz oczka na dwie części od razu (podłączone do dwóch osobnych motków) i pracujesz normalnie tylko robisz wszystko 2 razy (lub jako odbicie lustrzane jak np. przy przodach), dzięki temu masz gwarancję, że jest równo.

  2. Bejbe ja ten sweterek odsówam w czasie już chyba piąty raz. Jest taki przepiękny, że już po prostu nie moge się doczekać żeby go mieć. No własnie ale zawsze cos mnie od niego odciąga.
    Skończę robić Sutrę to musze usiąść do mężowskiego swetrzycha. Wsyd bo nic mu jeszcze nie zrobiłam. No i tam też będzie szycie którego nienawidzę. Damy radę. W końcu zdolne z nas babki ;)
    hmmm zaraz mnie chyba zazdrośc zeżre. Ja też chcę mieć adiez ;) w pięknym jasnym kolorze ehhh
    a w kolejce jeszcze tyyyyle czeka. Chyba udam się na przeszczep dodatkowej pary rąk i nauczę się robić stopami :)

    • Weź nic nie mów. Ja już odliczam dni kiedy obydwoje do przedszkola pójdą i będę mogła wreszcie normalnie popracować nad wzorami :-)

  3. Miałam w planach na 2012 ten sweterek, ale ciągle chusty wygrywają. Fajnie tak robic razem.

    • Ano fajnie. Właśnie dlatego się zdecydowałam. No i będę miała motywację, by go rzeczywiście skończyć.

    • Yep, they are! And Wojtek just loves them and points his finger at one of those and says „Mummy, see? A ball!” :-)

Comments are closed.