Żałoba i rozpacz

I to na całego. Mój staruszek padł. Ostatnie jego podrygi były w samochodzie, kiedy robił to zdjęcie…

Jutro Marcin zabierze go do serwisu w Bydzi, ale pan w sklepie mówił, że czarno to widzi. Ech… Z całej tej rozpaczy, aż włóczkę nową sobie kupiłam ;-)

***

Ja tylko tak szybciorem przypomnę, że tutaj i tutaj już dziewczęta dzieją :-) W jednym wątku Urodzinową Kamizelkę (która jest od kilku dni dostępna w kilku rozmiarach!), w drugim czapy i inne bajery.

A nagrody już czekają. Między innymi takie, o! I wzory nie byle jakie :-)

Chętnych serdecznie zapraszam :-)

6 myśli nt. „Żałoba i rozpacz”

  1. Ha,ha,ha… najbardziej podoba mi sie fragment: „z calej tej rozpaczy, az wloczke nowa sobie kupilam” ha,ha,ha…

  2. o, jak ja tę rozpacz dobrze rozumiem! chociaż ja mam wprost przeciwnie, bo moj aparaty w końcu do mnie dotarły i szaleję ze szczęścia! :-)
    mam nadzieję, że się da naprawić! trzymam kciuki!

    1. Ja właśnie się dowiedziałam, że dostane nowy :-) A staruszka też się naprawi.

Możliwość komentowania jest wyłączona.