Kto by pomyślał?

W piątek wybrałam się na Stare Miasto, by zakupić guziki do nowego swetra. Guzików w końcu nie kupiłam, bo oczywiście kulkę włóczki zostawiłam w aucie (dobrze, że głowę mam na stałe przytwierdzoną) i nijak nie potrafiłam z pamięci dobrać błękitu, ale za to zaszłam do naszej miejscowej Niszy, by się choć z panią Alą przywitać. Gęba mi się uśmiechnęła niesamowicie, bo okazuje się, że w Toruniu można sobie Holsta pomacać na miejscu! :-)

Ale wracając do guzików… Właściwie dobrze się stało, że ich nie kupiłam, bo idealne leżały od kilku miesięcy u mnie na biurku. Stare, chyba aluminiowe, otrzymane w prezencie od teściowej. Zatem dzisiaj wreszcie mogłam sweter zblokować.

Normalnie kto by pomyślał, że niektóre rzeczy mamy przed samym nosem?

Nowy kumpel

Wojt znowu chory :-/ Chyba mnie szlag trafi…

Zatem tak na szybko pomiędzy inhalacjami, a podawaniem syropu przedstawiam Wam mojego nowego kumpla – Wampira :-)

Opis (również po polsku!) dostępny jest od wczoraj na Ravelry i stronce Lete’s Knits. Gdyby ktoś chciał zakupić, a nie ma konta Paypal, proszę napisać do mnie wiadomość.

Do 31 października opis można zakupić z 20% zniżką.
W końcu Halloween się zbliża.

Więcej zdjęć tutaj ;-)