Archiwa tagu: Bydgoszcz

Ja pierdziu!

Tak, włóczki w naszym domu mają różnorakie przeznaczenie :-)

Chorobowa hibernacja wreszcie się skończyła i chyba z tej okazji dzisiaj słońce mamy :-) Wreszcie!

A tak w ogóle to za mniej niż miesiąc święta. Jeżu kolczasty! Jakoś jak człowiek się po sklepach nie szlaja, TV mało co ogląda, to omija go szał choinkowo-bombkowy.

A tu o prezentach czas zacząć myśleć, nie?

Przytulniak

Choć to raczej wersja beta Przytulniaka, bo robi się druga, właściwa, z bajerami, na które mi włoczki nie wystarczyło.

Włóczka to Andes, czyli grubszy brat ukochanego Nepala. Bardzo fajna, robi się z niej ekspresowo, mam wrażenie, że mniej podgryza niż cieńsze rodzeństwo, choć łapska bardziej przy robocie bolą. A no i zostawia dłuższe włoski na ubraniu :-)

Jak widać sweterek prosty z małym mykiem w postaci fikuśnego kołnierza (wersja nr 2 ma trochę więcej fikuśnych detali, ale to pewnie za tydzień pokażę), bo mimo nudy ziejącej z gładkiego, uważam, że jest on jednak najfajniejszy. Niewymuszony, nieprzekombinowany, uniwersalny, bo wiadomo – nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu :-)

Wzór mam spisany, jakoś za kilka dni leci do testerek, więc myślę, że po świętach powinien być dostępny na Ravelry.

A jak widać sesja głupawkowa odbyła się w… ha! I tu jest do WAS pytanie. Właściwie dwa. Pierwsze: gdzie ja jestem? Dokładnie poproszę :-) Drugie: pewna stacja TV robiła serial zahaczając o to miejsce w kilku scenach. Nie pytam się o tytuł serialu, ale o grupę zawodową, o której ten serial opowiada. No to konkursik mamy :-) Do wygrania jakikolwiek mój wzór, ale trzeba odpowiedzieć prawidłowo na oba pytania. Kto pierwszy, ten lepszy. Powodzenia!

No to jeszcze kilka fotek z głupawką :-)

Au revoir!