Archiwa tagu: choroba

Włóczek macanie

Po pierwsze, Synek jest chory ;-/ Już myśleliśmy, że to górne ząbki dają o sobie znać, a to jednak najprawdopodobniej trzydniówka nas czeka. Oby tylko…

Po drugie, okropnie dużo muszę się nauczyć. Przede wszystkim, jak zrobić skarpetki ;-)

Dzisiaj było zbiorowe macanie włóczek u Pyziulki. Piękne kolory, ta miękkość w dotyku, akryle z pasmanterii się chowają. No nic, trzeba będzie zacząć oszczędzać na paczkę zza oceanu z takimi cudami w środku.

W tle ręce Mao już szydełkują z prędkością światła.

Podobnie do rąk gospodyni ;-)

Wymiękłam

Okropny kaszel, wyautowany nos przez katar, baaaardzo ograniczone możliwości samoleczenia się spowodowane karmieniem i do tego przez większość dnia sama, bo Małż w pracy. Wymiękłam, po prostu. Nawet Super Mamy mają słabe dni. :P Zatem przyjechała Super Babcia z odsieczą.

Będziemy razem do soboty, a Synek będzie mógł postrzelać swoimi zniewalającymi uśmiechami w moją mamę, podczas kiedy ja może wreszcie trochę odsapnę.

O, właśnie przy tym. I się nie śmiać proszę, bo to kawowe mi na serio strasznie smakuje :P

Witaminki, witaminki

Codzienny zestaw witaminy C
Codzienny zestaw witaminy C

No i mnie nie ominęło. Pewnie to nie A/H1N1, ale i tak do łóżka mnie przybiło. Małż kuruje mnie własnej roboty rosołem, ja piję ogromne ilości herbaty z miodem i cytryną lub sokiem malinowym, a koty grzeją w plecy. Ech, no nic. Ważne, żeby Synkowi nic się nie stało.