Archiwa tagu: Drops Baby Merino

Ready? / Gotowa?

I think I’ve finished making everything I really wanted before my baby girl arrives. Now I’m queuing things I like and are pretty, mostly some cute cardigans or tops perfect for summer. I’ve collected some nice cotton blends in girly colors and plan on destashing those now. And you know what? There are so many beautiful designs out there that I even don’t feel the need to create anything „mine”:-) Being a tester for Elena Nodel keeps me busy too.
Chyba skończyłam już dziergać wszystkie rzeczy, które bardzo potrzebowałam przed przybyciem Małej. W tej chwili kolejkuję już tylko jakieś letnie sweterki i bluzeczki, które mi wpadną w oko. Nagromadziłam nieco bawełnianych mieszanek w dziewczęcych kolorach, więc teraz mogę znowu się odwłóczkowywać. Jest tyle pięknych wzorów dla maluchów, że nawet mi się nie chce silić na „własną improwizację”. No i testowanie dla Eleny Nodel też dba o moje „zajęte ręce”.

I have some plans for knits for me too, but I think that they might take me some time – I’ll have to reorganize my life and lose baby fat first ;-) No rush though :-)
Jakieś tam plany sweterków dla siebie też mam, ale to może potrwać – raz, że szykuje się kolejne przeorganizowanie życia, dwa, że trzeba będzie poczekać na figurę sprzed ciąży. Nigdzie mi się nie spieszy, więc parcia nie ma :-)

Oh, and the tiny hat from this entry? Yep, I needed this one too :-) I really love this yarn (Drops Baby Merino) and it is perfect for a tiny spring beanie – soft, thin and not itchy. The pattern can be found on Ravelry: I modified it a little though.

A, no i czapeczka z tego wpisu? Pisałam, że potrzebuję, to mam :-) Uwielbiam tę włóczkę (Drops Baby Merino) – miękka, cienka, nie gryzie – idealna na maleńką czapę na wiosenne spacerki. Wzór pochodzi z Ravelry (klik w kwadracik wyżej), ale go troszeczkę zmieniłam.

BTW, don’t you think it’s beautiful outside? You can just smell spring!
A propos, pięknie na dworze, nie? Czuć wiosnę, nie ma co!

Scared / Boję się

OK, it’s official. I’m scared. The closer it is to the end, the more I freak out. When I was giving birth to Wojtek I was so blissfully ignorant – I had no idea what amount of pain everyone was talking about and I believed I could deliver on my own, but everything went wrong. I was in pain for 12 hours and in the end they performed C-section :-/

I know that all women have to deal with the pain, but this knowledge doesn’t help me in any way.  I am scared! There you go, I said it. Maybe it’s all because I was in hospital in February and all memories came back to me?

Almost 9 months pregnant :-) / Prawie 9 miechów :-)

No dobra. Można za oficjalne uznać, że zaczyna mi odbijać. Boję się porodu! W ciąży z Wojtkiem nie miałam zielonego pojęcia „o zabijaniu”, wierzyłam, że dam radę i po 12h męczarni i tak mnie pocięli. Tak, wiem, że poboli i przejdzie, ale co z tego? Kurde, na serio boje się! I jeszcze ten pobyt w szpitalu mi przypomniał wszystko :-/

Paulie

In the meantime I knit like crazy. When I knit, I don’t think about anything but knitting, so I knit more than ever. I also iron lots of tiny clothes, but still haven’t found time (or balls) to pack them into my hospital bag or even the closet. I still haven’t blocked the blanket for my baby girl. Too scared, I guess. Let the sleeping dogs lie, right?

Póki co dziergam jak szalona. A że kiedy dziergam, to nie myślę o niczym poza dzierganiem, to dziergam więcej niż kiedykolwiek. I prasuję ubranka – choć odwagi by je spakować do szpitala lub chociażby do szafy nadal mi brakuje. No i kocyka nadal nie zblokowałam. Lepiej nie wywoływać wilka z lasu, nie?

But what am I knitting? Finishing Paulie (just sleeves left), making a small baby tunic, still rippling and today I will CO for a small destashing cardi. Kit, knit, knit :-)

A co dziergam? Kończę Paulie (zostały rękawy), pykam tunikę dla małej, faluję i dzisiaj zacznę jakiś odwłóczkowujący tyci kardik. Dziergać, dziergać, dziergać :-)

Tiny tunic / Tyci tunika

Is blue good for a girl? / Czy niebieski może być dla dziewczynki?

Of course it is! Especially if it’s a soft blue cardi knit in baby merino. :-)
Oczywiście, że tak! Tym bardziej, jeśli jest to niebieski sweterek z baby merynosa :-)

Another fantastic design by Kelly Brooker „Newborn Vertebrae” Kolejny raz wspaniały wzór Kelly Brooker.

Probably you’re wondering why the cardi has only sleeves and back? Remember all those moments when you’re holding a baby close to your heart giving him or her your own warmth, but still you’re worried about baby’s small back. Or when the baby likes sleeping on his or her tummy? That is exactly why Kelly designed this cardi. Fantastic, isn’t it?
Pewnie dumacie co to za dziwoląg bez przodu. Dziwoląg został stworzony specjalnie dla tych momentów, kiedy Dzi jest przytulona do nas i ogrzewa je nasze ciepło od serca, a małe plecki też potrzebują grzania. Albo gdy lubi sobie kimać na brzuszku :-) Niezłe, nie?

I picked blue DROPS Baby Merino (fabulous yarn, btw!). And again – blue for a girl? Yes, why not? Just put some lace on the back and you have a girly factor :-)
Wybrałam Dropsową Baby Merino (cudo!) w kolorze niebieskim. A że kolor mało dziewczęcy, to ażurek (brawa dla Kariny!) na plecach też jest. I już jest dziewczęco, nie?

A, Tuptup włóczką kusi, to się w kolejce ustawiłam :-)