Archiwa tagu: Koty

Tęsknię…

…za Lokim. Rozdarte toto było, czasami upierdliwe (szczególnie podczas dziergania), ale przynajmniej nie miał takich odpałów jak Tolek.

No bo Tolek sobie grabi i to ostro. Notorycznie kradnie jedzenie z kuchni, ale tu nie chodzi o mięso, albo coś w tym stylu. Kradnie płatki śniadaniowe (przewraca i wyjada), bułki, ciastka, popcorn, potrafi  w akcie desperacji wskoczyć do lodówki, jak ja otwieramy! Nie, nie jest głodzony, żarcie swoje ma, Belli też nagminnie wyjada, więc po prostu złodziej z niego. Ha, potrafi nawet wleźć Młodemu na stolik jak ten je śniadanie czy obiad.

Poza tym notorycznie wypija wodę z muszli klozetowej. Jego woda stoi w kuchni, tak gwoli wyjaśnienia :-)

Kradnie zabawki Wojtka, samochodziki, małe misie, piłki, klocki. Idzie sobie do małego pokoju, przewraca Ikeowy kosz z zabawkami i wyciąga, co mu potrzeba. Zakosił takie żabki i misie z dzwoneczkami w środku (odcięte od skarpetek z Rossmanna) i lata z nimi w pysku jak pies. Przynosi je na kolana by mu je rzucać, a on będzie aportował (no dobra, to akurat jest fajne :-)

Niszczy kwiaty. Upodobał sobie jednego kwiatka w małym pokoju i bardzo często muszę go przeganiać, by nie wywalał ziemi z doniczki. No i na 100% w tym roku musimy mieć siatkę rybacką na balkonie. Ta iskra szaleństwa w jego oczach na pewno świadczy o kocich zapędach do latania z drugiego piętra.

Zatem tęsknię za Lokim. I liczę na to, że Tolek po prostu z tego wszystkiego wyrośnie….

A taki słodki, jak śpi, nie?