Archiwa tagu: morze

Cisza

Wreszcie szarańcza padła.

Ja nie wiem jak oni się nie męczą? Ten, kto powiedział, że dzieci nie śpią, tylko ładują baterię, miał 100% racji!

Zatem generalnie póki co czasu na robótkowanie mam tyle, co nic… dwa rzędy na plaży i może teraz z trzy dam radę zrobić.

Ło matko!

„Ło matko”, by nie przeklinać na wczorajsze korki. Trasa Toruń-Jastrzębia Góra w 7h! Tego jeszcze nie było. Ale już na stracie była kicha, bo dopiero po 2h dojechaliśmy do autostrady. Dobrze, że Małż wyszedł z inicjatywą, by zatrzymać się na obiad gdzieś po drodze.

No, ale to było wczoraj. Ważne, że Synek jakoś dał radę, a ja mogłam wydziergać prawie połowę chusty. ;-) Wieczorem i tak poszliśmy kulasy ochrzcić w Bałtyku.

Wózek też prawie został ochrzczony :-)

A teraz chłopaki drzemią, a ja pykam kolejne skrócone rzędy na balkonie. Potem rybka i plaża, bo mamy słońce! Jupi!