Archiwa tagu: Piła

W domu

Już jesteśmy u siebie:-) Wnuki dopieszczone, dziadkowie zadowoleni. Ja teraz walczę z rozpakowywaniem gratów, a chłopaki poszli na dwór.

Wczoraj popołudniu Marcin przyjechał do nas. Synek aż szalał z radości.
Dzisiaj za to zdążyliśmy iść na jeszcze jeden spacer najnowszą trasą wzdłuż Gwdy, by się dotlenić i kolejny raz sprawdzić „cudaka”.

A że pojawiła się osoba, która mogła stanąć po drugiej stronie obiektywu, to mam zdjęcie nawet ja :-)

Widać nawet, że można cudaka podwiesić, by nie klekotał, gdy Wojt idzie obok.

No dobra, mam jeszcze jedną fotkę do pokazania. :-)

Jak widać nowe trasy w Pile są do pozazdroszczenia. Zatoczki z ławkami i stolikami cieszą matki karmiące równie bardzo, co rowerzystów ;-) /P.S. Czapa Agnieszki nadal duża, ale powyrastała z mniejszych, a nie miałam czasu na produkcję nowej.

Cudo

No dobra, skoro tyle osób poleca i zaleca, to postanowiłam zaryzykować i zakupić to cudo.

Chodzi konkretnie o to cudo, dzięki któremu powinnam nie być uziemiona z dwójką szkrabów. Dzisiaj popołudniu kurier cudo przytachał, szybko zainstalowałam go z tatą i dawaj na spacer z dziatwą. No i jest ok. Znaczy się, jak się ruszamy, to jest bardzo ok. Tylko jeszcze muszę popracować nad Synkiem, by mu nogi nie chciały się załączać na tryb „wędrówka”, jak stajemy.

Jutro do nas dołączy Małż. Fajnie, bo dzieciaki stęsknione. Może nie Mała, bo dla niej to, co ważne jest na żądanie i tata tego nie zapewni, ale Synek codziennie pyta się „dzie tata?”.

A, zobaczcie co znalazłam na półce u mamy. Zatem totalnie bezrobótkowo nie jest :-)