Archiwa tagu: przepisy

Kurczak po cypryjsku a la Jamie Olivier

Dzisiaj Małż robił obiad. Oglądał kilka dni temu program Jamiego Oliviera, w którym tamten robił kurczaka z serem i bazylią, i Małż zapragnął nam takiego zaserwować.

Kurczak po cypryjsku a la Jamie Olivier

Składniki (2 porcje):
1 duża piersi kurczaka
suszone pomidory
50g sera halloumi (my kupiliśmy w Piotrze i Pawle ser z mleka owczego i koziego, taki o kształcie kostki twarogu)
świeże liście pietruszki i bazylii
1 cytryna
oliwa z oliwek
2 ząbki czosnku (drobno posiekane)

Przygotowanie:

Podgrzej na małym ogniu oliwę na patelni. Umyj bazylię i natkę pietruszki i grubo posiekaj. Umyj cytrynę i zetrzyj trochę skórki na liście. Dodaj sól i pieprz, nieco oliwy z oliwek, skrop sokiem z cytryny i wymieszaj składniki.
Przetnij pierś na dwie części. Weź ostry nóż i zrób w każdej z nich kieszonkę na farsz nacinając od strony, która była dołączona do kości. Do tej kieszeni włóż warstwę posiekanych liści, warstwę sera halloumi i warstwę suszonych pomidorów (lub jeśli będzie Ci łatwiej wymieszaj wszystko i potem włóż do kieszonki). Połóż piersi na patelnię, aby zamknąć kieszeń (kieszonką do dołu, ser pod wpływem ciepła zamknie ją), a z drugiej strony posmaruj oliwą z oliwek i dopraw pieprzem. Zrób tak dla obu piersi i smaż 10-12 minut na jednej stronie, aż nieco zbrązowieje.
Przewróć piersi. Przykryj całą patelnię warstwą papieru do pieczenia i połóż na to ciężką przykrywkę dzięki czemu kurczak nie stanie się suchy.
Gotuj jeszcze przez 15-18 minut. Sprawdź, czy kurczak jest gotowy nacinając go, aby upewnić się, że nie jest różowy w środku.
Smacznego!

Sera nam trochę zostało, zatem teraz spróbujemy kurczaka z tymiankiem i pomidorami wg przepisu poleconego przez Kasię.

Parówki w cieście francuskim

Dzisiaj będzie o jedzeniu - zresztą już bardzo dawno nie było.

Polskie seriale generalnie są do bani. No może nie „Usta Usta”, ale on na licencji jest przecież. Tak czy siak, te TVN-owskie oglądam czasami z wyprzedzeniem na VOD. Teraz zdarza mi się zerknąć na niedzielny serial z gotowaniem i dzierotkami w tle :-)

Najpierw dlaczego z dziergotkami? Bo kilka odcinków temu główna bohaterka miała na sobie to:

Printscreen z VOD

I wskoczył taki kołnierz w kolejkę na następną zimę. :-)

A jedzenie? W niedzielnym odcinku będą robić parówki w cieście francuskim. Wczoraj z Małżem szybko zakupiliśmy wszystko, co potrzeba i się nimi zajadaliśmy.

Parówki w cieście francuskim

Składniki:
– gotowe ciasto francuskie
– parówki np. Berlinki
– suszone pomidory w zalewie
– jajko

Ciasto kroimy na odpowiednie kawałki tak, aby można było nimi owinąć całą parówkę. Pomidory kroimy w paski. Smarujemy ciasto rozbełtanym jajkiem, kładziemy parówkę, wzdłuż parówki kilka pasków pomidora, zawijamy ciasto tak by się skleiło. Nacinamy wierzch, smarujemy jajkiem i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 220 stopni na 10-12 minut. Wsio. I powstają śmiszne hot-dogi :-D

Aha, kolejny raz będziemy robić z plasterkiem sera w środku. Ponoć tak też świetnie smakują.

Smacznego!

Pycha :-)

Risotto jarzynowe

Nadal mam problemy ze znalezieniem czegoś do jedzenia, po czym Synek nie będzie miał wysypki. No i koszmarnie nie mam ochoty na obieranie ziemniaków, zatem kombinuję z ryżem i kaszami.

A że dawno żadnych przepisów nie było, to dzisiaj zamieszczam risotto jarzynowe à la matka karmiąca :)

RISOTTO JARZYNOWE

Składniki:
– ryż do risotto arborio
– mieszanka jarzynowa z mrożonki (marchew, groszek, pietruszka, kukurydza)
– pieczarki
– kiełbaski (dałam takie paluszki z Sokołowa, które można znaleźć w Biedronce)
– przynajmniej litr bulionu (może być z kostki rosołowej)
– pieprz i sól
(można dodać cebulę, czosnek, paprykę – wszystko wedle uznania).

Na oliwie podsmażyć pieczarki i dodać mrożonkę, a potem pokrojone kiełbaski. W drugim garnku trzeba przygotować sobie bulion, który na malutkim ogniu ma sobie pyrkać. Następnie wsypać do garnka ryż (dałam 2 szklanki), bez jakiegokolwiek płukania, gdyby komuś to przyszło do głowy. :) Smażyć 5 minut stale mieszając, aż się lekko zeszkli. Dopiero teraz zalać wszystko bulionem i mieszać. Gotować na małym ogniu przez 20 minut systematycznie mieszając i dodając bulion, aby ryż mógł sobie go wchłonąć. Na koniec przyprawić.

Jeśli ktoś chce można dodać trochę pomidorów lub przecieru pomidorowego, ja dałam ale tak sobie smakowało.

Smacznego!

P.S. Ze względu na wymóg stania przy garach przez pół godziny, zaleca się robić risotto podczas drzemki lub gdy Małż wyjdzie z Synkiem na spacer. Ja w połowie musiałam przytachać leżaczek do kuchni i tłumaczyć, co robię :)