Archiwa tagu: Summer Bugs Collection

Wielkie uff, czyli Cykada

Matko, jak trudno wymyślić okrągły karczek, który nie byłby zgapiony z innego projektu. Dlatego mi tak długo zeszło na ten sweterek. Ale jest. Z cudownego merynoska, w sam raz na nadchodzącą jesień i zimę.

Wzór praktycznie napisany, teraz pora na testowanie.

Sweterek jest robiony prawie całkowicie bezszwowo, a na karku można zobaczyć skrócone rzędy wstawione po to, by ładnie się pod szyją układał. Synek ma na sobie rozmiar na 2 lata – specjalnie zrobiłam ten większy przyszłościowy rozmiar, bo po co walczyć z czymś mniejszym, co za miesiąc pójdzie do szafy, prawda?

Brrrr

Znowu jesień idzie. I to chyba na serio skoro w domu zaczęłam śmigać w wełnianych skarpetkach (do zapamiętania: powinnam zrobić ich dużo więcej, w szczególności dla Synka).

A skoro jesień się zbliża, to wełenki na drutach szaleją. Paulie się robi, ale póki co bez parcia, bo doliczyłam się, że mi zabraknie włóczki, a ta którą potrzebuję będzie dopiero za jakieś 2 tygodnie (oby!). Cykady udział się już taki 15cm kawałek i mimo połaci gładkiego idzie bardzo przyjemnie. Ale to pewnie zasługa Extra Merino. Już zapomniałam jak fajnie się robi z tej włóczki.

Dla równowagi walczę też z mało przyjemną włóczką i wzorem „z przejściami”, czyli odkurzyłam Kruka. Wczoraj skończyłam rękawy, więc teraz w kolejce czeka tułów. Bardzo fajny ten wzór, ale nie wiem czy to wina włóczki, czy dziwnej rozmiarówki, bo próbkę miałam OK, a i tak wydaje mi się, że rozmiar S jest na mnie za duży. No nic, kolejny raz pruć nie będę, może przyda się takie ogromniaste swetrzysko na zimę.

Zamiast tego mój Piórkowy poszedł do szufladki UFO i niech sobie cierpliwie czeka na kolejną wiosnę, albo czas kiedy będę potrzebowała bezmyślnej i nudnej robótki przed TV.

A poza robótkami siędzę w kuchni. Dzisiaj marzy mi się pomidorówka :-)