Archiwa tagu: Toruń

Kto by pomyślał?

W piątek wybrałam się na Stare Miasto, by zakupić guziki do nowego swetra. Guzików w końcu nie kupiłam, bo oczywiście kulkę włóczki zostawiłam w aucie (dobrze, że głowę mam na stałe przytwierdzoną) i nijak nie potrafiłam z pamięci dobrać błękitu, ale za to zaszłam do naszej miejscowej Niszy, by się choć z panią Alą przywitać. Gęba mi się uśmiechnęła niesamowicie, bo okazuje się, że w Toruniu można sobie Holsta pomacać na miejscu! :-)

Ale wracając do guzików… Właściwie dobrze się stało, że ich nie kupiłam, bo idealne leżały od kilku miesięcy u mnie na biurku. Stare, chyba aluminiowe, otrzymane w prezencie od teściowej. Zatem dzisiaj wreszcie mogłam sweter zblokować.

Normalnie kto by pomyślał, że niektóre rzeczy mamy przed samym nosem?

Estakada i takie tam

Sobota przynajmniej dla części „Toruniaków” była dniem pod wezwaniem nowej estakady. Nas chłop też zaciągnął :-)

Pięknie będzie. Szkoda tylko, że już mają spore opóźnienie z mostem, no i że jak ten otworzą to stary zamkną :-/ No i jedno jest pewne – eLek będzie tam od groma i ciut ciut, w końcu na egzaminie będzie mógł być tunel odhaczony.

A u nas się dzieje. Lada moment koniec wakacji, czyli chłop wraca do pracy :-( W poniedziałek Synek idzie na pierwsze zajęcia adaptacyjne dla przedszkolaków, a to oznacza, że maszynę muszę uruchomić, bo mu worek na kapcie obiecałam. No i Córcia wreszcie diabła zza skóry wypędzi. Sukienka jest, na sweterek oczka nabrałam (patrz wyżej), tylko jeszcze się nie zdecydowaliśmy czy w domu robić imprezę, czy w lokalu :-/ A na froncie robótkowym też ciszy nie ma, ale o tym więcej tutaj.